Odświeżone BMW Serii 7 w pełnej okazałości

W sieci pojawiły się właśnie grafiki prezentujące BMW Serii 7 po faceliftingu w pełnej jego okazałości.

Jak wiadomo – dla danej marki motoryzacyjnej najkorzystniejszą sytuacją jest, gdy podczas premiery samochodu, publiczność widzi go po raz pierwszy. Niestety zadanie stworzenia, przetestowania i przygotowania auta do jego premiery w tajemnicy jest niezwykle trudne, ponieważ na każdym kroku czekają osoby gotowe położyć swoje ręce na zdjęciach szpiegowskich czy wszelakich przeciekach. Zdecydowanie pecha miało BMW z Serią 7 po faceliftingu, która jak dotąd nie miała swojego publicznego debiutu, a my mogliśmy przyjrzeć się maszynie już dwa razy.

Najpierw do sieci trafiło zdjęcie w słabej jakości, prezentujące fragment auta przygotowywanego do jakiegoś pojazdu. Następnie dzień później zobaczyć mogliśmy kolejną fotografię w lepszej jakości, pokazującą cały przód samochodu w innej wersji.

Teraz, po raz kolejny nieszczęśliwie dla niemieckiej marki, na portal BMWBlog trafiły grafiki maszyny w pełnej okazałości i dodatkowo w aż trzech różnych konfiguracjach.

Z przodu widzimy oczywiście ogromne, charakterystyczne dla BMW nerki, które przez ostatni dzień stały się dużym pośmiewiskiem w sieci. Duże wydają się być także wloty powietrza niżej, po bokach zderzaka. Reflektory otrzymały nowy, mniejszy kształt i wzór ułożenia wiązki świateł w środku. Po boku, po całej długości auta ciągnie się ozdobna listwa.

2020 BMW 760Li V12

Tylne światła LED otrzymały nowy wzór ułożenia. Zmiany dotknęły też końcówek wydechu, które przez zmianę kształtu, wydają się być teraz szerze. Zależnie od konfiguracji pojazdu widzimy większa bądź mniejsza ilość ozdobnych elementów, które występują dodatkowo w różnych kolorach.

Według portalu, na który trafiły zdjęcia, pierwszy publiczny pokaz odświeżonego BMW Serii 7 powinien mieć miejsce w przyszłym tygodniu. Światowa premiera powinna za to odbyć się podczas tegorocznej edycji Geneva Motor Show.

2020 BMW Seria 7 – wyciek

źródło: Carscoops, BMWBlog

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz