Manhart F350 Mini JCW GP – najbardziej hardcorowy maluch

Po podkręceniu Porsche oraz BMW nadszedł czas na kolejną bestię.

Klientom często nie wystarczają bazowe parametry wszelakiej maści samochodów, lecz z pomocą przychodzą im firmy tunerskie, które przygotowują pakiety zmian dla konkretnych modeli pokaźnie zwiększając ich moc. Manhart wielokrotnie pokazywał nam, jak bardzo potrafią podkręcić jednostki napędowe w różnych modelach, a ostatnio firma zabrała się za Porsche 911 Turbo S, a także BMW M8, które to otrzymały zdrowy zastrzyk dodatkowej mocy. jednak tym razem Manhart wzięło na swój warsztat prawdziwego potwora i idealny samochód wyczynowy… a mowa tu o Mini John Cooper Works GP.

W porównaniu z poprzednimi projektami Mini wydaje się być komicznym żartem, jednak jest ciekawie wyglądającym hot hatchem. Model został opracowany przy współpracy z Beek Auto Racing z Holandii, a jego nazwa odnosi się do oferowanej mocy – oczywiście mamy tu na myśli amerykańską jednostkę mocy. Zainspirowany historią i tradycjami sportów motorowych Wielkiej Brytanii, Manhart F350 otrzymał lakier w kolorze British Racing Green z kontrastującymi czerwonymi akcentami, które dobrze komponują się z agresywnym już nadwoziem JWC GP. Nie mogło oczywiście zabraknąć wyścigowych akcentów, czy też ozdobnych pasków dopełnionych przez zestaw 19-calowych obręczy Concave One, a dodatkowo każdy F350 otrzyma unikalną kolorystykę, aby nadać ekskluzywności każdemu egzemplarzowi.

Nie mogło również zabraknąć zmian w układzie napędowym. Niewielka 2-litrowa jednostka napędowa z turbodoładowaniem został podkręcona do 354 KM mocy oraz 530 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co stanowi wzrost o 49 KM i 80 Nm względem bazowego modelu. Ten stosunkowo duży wzrost mocy tuner uzyskał zmieniając oprogramowanie silnika, a także wprowadzając firmowy intercooler Manhart. Jednak, aby model nadal spełniał surowe normy emisji spalin firma zamontowała nowy filtr paliwa oraz układ wydechowy typu cat-back z czterostopniowym sterowaniem klapami.

Nie jest to koniec zmian od Manhart, które również nieznacznie obniżyło Mini o 20 mm z przodu oraz 15 mm z tył. Dodatkowo firma oferuje trzy wersje w pełni regulowanych gwintów firmy AST Suspension z Holandii. Możemy się również spodziewać, że w nadchodzących miesiącach do oferty tunera trafi kilka kolejnych dodatków przeznaczonych dla Mini JWC GP.

2020 Manhart F350 Mini JCW GP

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Źródło: Motor1

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz